Wierszoteka Małego Człowieka
  • Strona główna
  • O Autorce
  • Sklep z E-bookami
  • Cykl Robaczkowo
  • Cykl Zwierzaki i ich draki
  • Cykl Pewne nazwiska i cecha im bliska
  • Inne wierszyki
  • Moje Książki
  • Prawa autorskie i kontakt
Slider
Slider
Slider
‹ ›

Dąsalski Bartuś

Wysłany na 30 października 2015 przez Dorota Napisano w Cykl Pewne nazwiska i cecha im bliska .

                                            nio enfadado

Czy małym czytelnikom Wierszoteki zawsze dopisuje dobry nastrój? Czy może miewacie czasami gorszy dzień, kiedy jesteście na „nie” na wszystkie prośby i propozycje Waszych bliskich? Napiszcie koniecznie, co poprawia Wam humor!
Do podzielenia się swoim punktem widzenia zapraszam także rodziców. Na pewno macie wiele do powiedzenia/napisania na temat fochów i dąsów Waszych pociech 🙂

W nowym wierszyku przedstawiam Wam Bartusia, który czasami bywał małą marudą 🙂

Bartuś miał zazwyczaj minę,
Jakby właśnie zjadł cytrynę.
Zamiast śmiać się, bawić, skakać,
Wolał dąsać się i płakać.

Zwykle był na „nie” ze wszystkim
I marudził co dzień bliskim –
Przy porannym ubieraniu,
Przy jedzeniu i kąpaniu.

Martwił się przyjaciół brakiem,
Kiedy został przedszkolakiem –
Dzieci z nim się nie bawiły,
Dąsów Bartka nie lubiły.

Jak to zmienić? Chłopiec wiedział –
Z kwaśną miną już nie siedział.
Nikt od niego nie uciekał,
Gdy szeroko się uśmiechał!

 

Gadalscy

Wysłany na 24 października 2015 przez Dorota Napisano w Cykl Pewne nazwiska i cecha im bliska .

        Cartoon version of social network

Czy macie w swojej rodzinie, sąsiedztwie lub gronie Waszych znajomych osoby, którym nie zamykają się buzie? A może sama/sam jesteś przysłowiową gadułą?

Przedstawiam Wam Gadalskich! Przeczytajcie wierszyk i dowiedzcie się, skąd wzięło się ich przezwisko i czy ciągłe mówienie może być męczące – również dla słuchających…:)

W bloku, na piętrze Gadalscy mieszkali,
Wszyscy sąsiedzi dobrze ich znali.
Mama i tata, wujek, dziadkowie,
Babcie, dwie córki i trzej synowie –
Wszyscy mówili wciąż, bezustannie,
Podczas obiadu, spaceru, w wannie.
Gadały nawet żółte papugi,
Szczekał donośnie ich jamnik długi.

Co stanowiło temat rozmowy?
Wszystko, co przyszło Gadalskim do głowy –
Paca i szkoła, książki, pogoda,
Plotki z osiedla, podróże, moda.

Ściany w mieszkaniu były dość cienkie,
Niosły się przez nie odgłosy wszelkie.
Sąsiad najbliższy oczy przymykał,
Gdy zatyczkami uszy zatykał.
Inny na głowę kołdrę naciągał
I na zegarek coraz spoglądał.
Oczu noc całą czasem nie zmrużył –
Czym sobie – myślał – na to zasłużył?
Ci, którzy ciszę, spokój lubili,
Już tym gadaniem zmęczeni byli.

Aż tu Gadalscy gadać przestali.
Ciszy królami nagle się stali.
Innym czasami mówili potem –
Mowa jest srebrem, milczenie złotem!

Witam w Wierszotece!

Wysłany na 25 września 2015 przez Dorota Napisano w Inne wierszyki .

Rymowanie zacząć czas – w Wierszotece witam Was!
Serdecznie zapraszam wszystkie dzieci wraz z rodzicami do Wierszoteki małego człowieka. Na blogu czekają na Was moje wierszyki w różnych kategoriach tematycznych, a w nich m.in. przygody dzieci, dorosłych, wszelakich niesfornych zwierzaków oraz owadów.
Na początek przedstawiam Wam historię niekończących się kłótni psa z kotem w wierszyku „Jak pies z kotem” oraz tarapaty małych muszek i rozterki pająka w utworze „Pająk”.
W rymowance „Łasuchy” poznacie stwory o nieposkromionym apetycie, a w „Mlecznej kłótni” przyczynę sporu kozy z krową.
W kategorii „Inne wierszyki” czeka na Was rymowanka o księżycu. Pamiętajcie o dniach (a właściwie nocach) 27 i 28 września! 27 września na niebie pojawi się okrągły księżyc, a następnego dnia nastąpi jego pełnia (księżyc będzie bliżej Ziemi niż zwykle, będzie pełniejszy i jaśniejszy). Przed snem spójrzcie koniecznie w okna!
Kolejne rymowanki będę publikowała raz w tygodniu, tuż przed/ z początkiem weekendu – tak, aby umilić wszystkim małym (młodym) czytelnikom wolny czas.
Wszystkim życzę przyjemnego czytania,
Dorota Strzemińska-Więckowiak

Księżyc

Wysłany na 25 września 2015 przez Dorota Napisano w Inne wierszyki .

Czasem w okna nocą świeci
I pilnuje śpiące dzieci.
Raz w miesiącu, przez trzy dni,
Jego tarcza w pełni lśni.
Już po zmroku daje światło –
Dojść do celu jest z nim łatwo.
Również trzy dni bywa w nowiu –
Chowa się, by wrócić znowu.
Czasem miewa kształt rogala –
Tylko zjeść się nie pozwala!

Mleczna kłótnia

Wysłany na 25 września 2015 przez Dorota Napisano w Cykl Zwierzaki i ich draki .

Krowa z kozą się spierają –
Czy do kłótni powód mają?
Czym jest tutaj kość niezgody?
Czasem błahe jej powody…

W tej historii jest podobnie,
Żadna z pań tych, wprost nieskromnie,
W przechwalaniu nie ustaje –
Która lepsze mleko daje.

Krowa muczy: „Me smaczniejsze,
Tłustsze i delikatniejsze.”
Koza zwie swe rarytasem,
Zdrowszym – mówiąc tak nawiasem.

Nagle owca zabeczała
Głos swój w sporze zabrać chciała.
Piękna, biała, w lokach z wełny,
Pysk ma cały paszy pełny.
Powolutku ją przeżuwa,
Wniosek z kłótni też wysnuwa.

„Runo moje, czyli wełna,
To dopiero zdobycz cenna!
Z niej są swetry i kożuchy,
Kapcie, czapki i poduchy –
Grzeją ludziom brzuchy, grzbiety –
Oto sierści mej zalety!
A do tego mleko daję,
Pyszny z niego ser powstaje…
Lecz czy chwalę się przed wami
Powyższymi zaletami?
Nie – po prostu stwierdzam fakt,
Bowiem mam ja duży takt!
Nie wam mleko swe oceniać,
Ani się tak śmiesznie gniewać!
Niech osądzi, kto spróbuje,
Kto wszystkiego posmakuje.
A, że smaki też są różne,
Wszelkie dalsze kłótnie próżne!”

Pająk

Wysłany na 25 września 2015 przez Dorota Napisano w Cykl Robaczkowo .

Nie taki pająk straszny, jak o nim mówią 🙂 Sprawdźcie, co pająk znalazł w swej sieci i jak skończyły się jego łowy!

 

Przędzie pająk pajęczynę –
Groźną ma przy pracy minę.
Chce rozpocząć szybko łowy,
Bo ma z głodu bóle głowy.
Pajęczyna, niczym mgiełka,
Wnet od muszek aż w szwach pęka.

Pająk biegnie do zdobyczy,
Wówczas jedna z muszek krzyczy,
(Reszta płacze znów obficie):
„Ach! Pająku, daruj życie!”
Pająk na to – „Ciii, bez krzyku!
Ja kłopotów mam bez liku,
W brzuchu mi od rana burczy –
Czuję, jak się z głodu kurczy.”

Muszki słychać niemal wszędzie,
Proszą dalej – „Cóż to będzie?!
Mama będzie nas szukała
I ze smutku wciąż płakała.
Nasze życie nic nie znaczy?
Niech pan na uczucia baczy!”

Pająk problem ma nie lada.
Wreszcie mówi – „Trudna rada!
Nie chcę mieć poczucia winy –
Zacznę chyba jeść rośliny.
A wy, muszki, uciekajcie
I już tutaj nie latajcie!

Od tej pory, dzieci, wiecie…
Pająk jest na wege diecie!

« Poprzednia strona

Ostatnie wpisy

  • Kocurek Pazurek
  • Planeta Ziemia
  • Marzenia duże o pracy w mundurze
  • Przyjaciel do końca świata
  • Kołysanka-zasypianka

Najnowsze komentarze

    Archiwa

    • listopad 2025
    • marzec 2020
    • czerwiec 2019
    • sierpień 2018
    • grudzień 2017
    • luty 2017
    • styczeń 2017
    • marzec 2016
    • styczeń 2016
    • grudzień 2015
    • listopad 2015
    • październik 2015
    • wrzesień 2015

    Kategorie

    • Cykl Pewne nazwiska i cecha im bliska
    • Cykl Robaczkowo
    • Cykl Zwierzaki i ich draki
    • Inne wierszyki

    Meta

    • Zaloguj się
    • Kanał wpisów
    • Kanał komentarzy
    • WordPress.org

    CyberChimps WordPress Themes

    © Wierszoteka Małego Człowieka - kopiowanie jakiegokolwiek fragmentu tego bloga bez zgody administratora jest zakazane zgodnie z prawem i może wywołać postępowanie karne.